Must be the Music
Premiera autorskiej piosenki Tomka Dolskiego
0
Tomasz Dolski - zdjęcie z planu teledysku
Zdobywca trzeciego miejsca w pierwszej edycji Must be the Music, 16-letni skrzypek Tomasz Dolski, szykuje długo wyczekiwaną autorską kompozycję. Premiera piosenki “Love to Music” wraz z teledyskiem odbędzie się w czwartek 1 grudnia w warszawskim klubie Platinium przy ul. Fredry 6. Wstęp jest wyłącznie przewidziany dla osób pełnoletnich (sam artysta może być więc najmłodszy w towarzystwie). Obok koncertu skrzypka zaprezentuje się DJ NOZ.
Tomek Dolski od dziesięciu lat uczy się w Zespole Szkół Muzycznych w Pile w klasie skrzypiec, a dodatkowo już drugi rok uczy się śpiewu na wydziale wokalnym. Samodzielnie komponuje i aranżuje. W polsatowskim show podbił serca widowni swoimi interpretacjami tematu z filmu “Piraci z Karaibów” oraz “Smooth Criminal” z repertuaru Michaela Jacksona. W głosowaniu na Facebookowym profilu Tomka fani prosili go o włączenie do koncertów piosenki “Fairytale”, z którą Alexander Rybak wygrał festiwal Eurowizji. Przy tym wykonaniu skrzypek będzie mógł się również popisać wokalnie.
Co ulubieniec publiczności robił przez ostatnie kilka miesięcy? Pracował nad debiutanckim albumem, grał koncerty, brał udział w akcjach charytatywnych, a także m.in. występował w części artystycznej finału Turnieju Orlika o Puchar Premiera Donalda Tuska czy w Kopalni Soli w Wieliczce podczas spotkania Dyrektorów Generalnych UE ds. Kształcenia i Szkolenia Zawodowego, z udziałem Komisji Europejskiej oraz przedstawicieli państw członkowskich Unii Europejskiej.
Eris is my Homegirl goni Dodę
1Eris is my Homegirl
Panowie z Eris is my Homegirl zdradzili, że “marzą” o występie na wspólnej scenie z Marylą Rodowicz i grupą Video. Porównując ilość fanów na Facebooku można się zastanawiać, kto dla kogo powinien być supportem. Zespół ma obecnie 24.850 sympatyków, a diwy polskiej piosenki: Maryla Rodowicz, Beata Kozidrak, Kayah nie mają nawet dziesięciu tysięcy!
Ekipa aktualnie goni sztandar popkultury w postaci Dody. Wokalistka może liczyć na 37.290 “lajków”. W jeszcze większej oddali jawi się 18-letnia Honorata “Honey” Skarbek z 43.094 fanami. Jeżeli do tej pory o niej nie słyszeliście, to nie macie się absolutnie czym przejmować. Zwycięzcy pierwszego sezonu Must be the Music, grupa Enej, ma 62.040 subskrybowanych.
Eris is my Homegirl wyprzedzają natomiast takie gwiazdy portali plotkarskich jak Natalia Lesz czy Marina Łuczenko (niewiele ponad 20.000 lajków) a należy tu jeszcze wziąć poprawkę na typowe dla wytwórni zachowanie jakim jest kupno facebookowych fanów w pakietach. W specjalistycznych firmach bądź u freelancera można też zamówić przychylne komentarze na YouTube i na forach (w razie gdybyście się zastanawiali, skąd się biorą laurki pod szambem).
Jednak najciekawszy jest fakt, że mniej fanów od EIMH posiadają np. zespół Maanam czy Łozo z zespołu Afromental. Może w trzeciej edycji MBTM w fotelach jurorskich zasiądzie czterech panów z Lublina?
Anna Karwan rozwija skrzydła
4Ponieważ w trakcie występu Ani Karwan w dzisiejszym “Dzień Dobry TVN” ludność rzuciła się do Google’a z zapytaniem: “Kto wykonuje piosenkę What The World Needs Now w TVN?” musimy napisać coś więcej o tej wokalistce.
Wczoraj w nocy szłam sobie ulicą Kromera a z radia w moim telefonie popłynął nagle hit Moniki Brodki “Miałeś być”. Od razu pomyślałam o Ani, która jest współautorką tej piosenki.
Oprócz kolaboracji z Brodką, Ania ma na koncie także współkompozycję “Stop Global Experiment” z repertuaru Sidneya Polaka oraz współpracę z Edytą Górniak, Anią Dąbrowską, Kasią Cerekwicką, Mariką czy Andrzejem Piasecznym. Wokalistkę można usłyszeć w tytułowej piosence serialu “Hela w opałach” emitowanego przez stację TVN, “39 i pół”, “Naznaczony”, “Odwróceni”. Ania nagrała również kilka utworów zamieszczonych na soundtracku filmu “Świadek Koronny”. w tym piosenkę finałową pt. “Nie przypadkiem” do tekstu Andrzeja Piasecznego, duet z Pawłem Małaszyńskim pt.”Love Catch” oraz przejmujące wokalizy do utworu “Israel – Walk on the Roof”. Dwa lata temu można ją było usłyszeć w kinowym hicie “Kochaj i tańcz” – pierwszym polskim filmie tanecznym, do której muzykę skomponował Łukasz Targosz (główna piosenka “You and Me”, “Tell Me More”, “Lady of you life”, oraz “Jigle with it”), w filmie “Na kredyt” (w balladzie jazzowej pt. “Such a day”), oraz w filmie Michała Rogalskiego “Ostatnia akcja” w piosence finałowej, skomponowanej przez Jana Komara. W ubiegłym roku podjęła współpracę z Anią Wyszkoni i do dzisiaj towarzyszy jej podczas koncertów, programów telewizyjnych i teledysków.
Swoje umiejętności wokalne zaprezentowała w dwóch telewizyjnych programach poszukujących talentów: w 2010r. wygrała “Szansę na sukces” z udziałem Niebiesko-Czarnych, a niedawno doszła do półfinału Must be the Music w Polsacie oraz otrzymała wyróżnienie w odcinku od prezentera RMF FM Daniela Dyka.
10 listopada wchodzi na ekrany film Mitji Okorn pt. “Listy do M.” gdzie można usłyszeć Anię we wspomnianym utworze “What The World Needs Now. Wokalistka pojawiła się też gościnnie na najnowszej płycie grupy Afromental, której premierę przewidziano na 15 listopada.
Aktualnie Ania pracuje przede wszystkim nad swoją pierwszą, solową płytą i przygotowuje się do rozpoczęcia solowej kariery. Artystka pracuje w studio, na scenie, w teatrze (jest współkompozytorką muzyki do spektaklu “Ostatni żyd w Europie”), organizuje własne koncerty, produkuje, komponuje, nagrywa i pisze scenariusze do reklam, jak również uczy przyszłych wokalistów pracy w studio i na scenie.
“Przede wszystkim jest artystką bardzo wrażliwą, emocjonalną i niezwykle oddaną muzyce. Otwarta, delikatna, ale i z pazurem. Na jej koncertach panuje iście magiczna atmosfera. Czaruje swoim głosem i wyjątkowym talentem.” – mówią jej fani. Ich grono systematycznie się powiększa. Czekamy na płytę.
Piosenka na stronie programu DDTVN

Anna Karwan
fot. Jakub Piękoś
Anna Karwan jutro w Dzień Dobry TVN
0
Anna Karwan
Ledwie zakończył się program Must be the Music, a już możemy śledzić w mediach poczynania jego uczestników. Ania Karwan będzie jutro rano gościem Dzień Dobry TVN, gdzie zaśpiewa piosenkę “What the world needs now” z wprowadzanego 10 listopada na ekrany filmu “Listy do M.” Panna Karwan ma już duże doświadczenie w wykonywaniu tego typu utworów (m.in. serial “Hela w opałach” czy film “Kochaj i tańcz”). Aktualnie Ania pracuje również nad pierwszą solową płytą.
Piosenka od 45. sekundy
Maciej Czaczyk zwycięzcą 2 edycji Must be the Music
0
Maciej Czaczyk
Z programami tego typu jest jak z kreacjami w drogich butikach: najlepiej wyglądają na młodych dziewczynach, ale te mogą sobie finansowo pozwolić na takie luksusy dopiero po pięćdziesiątce. W talent shows publiczność uwielbia głosować na bardzo młodych ludzi (Marcelina Olak – 14 lat, Maciek Czaczyk i Ernest Kozłowski – 17 lat) podczas gdy artyści bez obowiązków szkolnych, naprawdę gotowi by z marszu wejść na wielki rynek, są pomijani.
Atutem tej edycji MBTM jest specjalna kwota 100.000 zł przeznaczona na promocję w radiu RMF FM. Dlatego kiedy Maciek wróci z płytą, otrzyma autentyczne wsparcie. Dotąd prorocze okazywały się słowa piosenki “I co” Tadeusza Nalepy: “Za rok to on, nie ty”. Za rok trzeci sezon programu i nowi bohaterowie. Zobaczymy, co stanie się z aktualnym zwycięzcą.
Finałowe wykonanie piosenki
Podglądanie komentarzy na Facebooku było ciekawym zajęciem. Tak długo jak trwały występy, internauci byli każdym kolejnym wykonaniem zachwyceni. Wielu pisało: “Głosuję na Raggafayę i Czaczyka“ lub “Tylko EIMH i Czaczyk“ a gdy przyszło do ogłoszenia wyników rozpoczął się rynsztok, w którym kibice składu reggae oraz Erisów zjednoczyli siły przeciwko triumfatorowi.
Sama narzekałam, że Maciek nie zapoznał nas ze swoimi autorskimi piosenkami (a wiemy, że ma zespół oraz własne kompozycje), natomiast blues jest stylem, w którym wszyscy wykonują klasyki, w przeciwnym razie należałoby zakazać artystom tworzącym podwaliny pod muzykę współczesną zakazać gry na koncertach “Summertime”, “All along the watchtower” czy “Knockin’ on the heaven’s door” a te należą do repertuaru każdego słynnego muzyka gatunku i często wręcz się zapomina, kto jest autorem. Ponadto – nie widziałam dotąd, żeby od harmonijkarzy, skrzypków czy akordeonistów wymagano własnej twórczości; oni grają interpretacje. I to samo zrobił nasz gitarzysta. Posłuchajcie oryginalnej wersji Nalepy i finałowej wersji Czaczyka. Przecież to różne wariacje tematu.

Jakuub Krupski - Maria
Nagrodę za aranż dostanie ode mnie jednak Kamień Kamień Kamień, ponieważ ich wykonanie “RX” wewnątrz “Let’s dance” było mistrzowskie. Kapela bardzo dobra, wokalista świetny mimo cieni na powiekach i pod powiekami… Nie mogą dać o sobie zapomnieć. Internauci robili sondy czy Kuba Krupski – Maria był pijany czy raczej naćpany, jednak według mnie najciekawszą i wymagającą gruntowniejszych badań minę zrobił pan Darek Maciborek gdy usłyszał wyniki.
Nigdy nie należałam do ludzi rozbierających -core itp. na czynniki pierwsze; dla mnie Czaczyk oraz Eris is my Homegirl znajdują się w worku z określeniem “rock’n'roll” czyli muzyką, którą uwielbiam na koncertach oraz dyskotekach. I przyznanie tym wykonawcom dwóch pierwszych miejsc jasno wskazuje, że Polacy szukają w mass mediach mocniejszego kopa. Hello, radiowcy, może czas dostroić playlisty?

Ernest Kozłowski i loczki
Żałuję, że Eris is my Homegirl nie zagrają na Sylwestrowej Mocy Przebojów w telewizji u boku grupy Video. Chciałabym, żeby internauci zrobili akcję “zbieramy ileś tam lajków i piszemy do Polsatu”. Wszyscy wykonawcy finału byli cudowni, powinni dać show w Sylwestra zamiast części z muzyków, którzy tam będą zamiast nich. Nie dziwię się czterdziestu głosom na tak i zeru na nie.
Jakieś minusy? Oczywiście – powrót do castingu zamiast trzeciej piosenki. Na pewno to miało pomóc promocji *utworu* w głowach widzów, ale chyba lepszy efekt dałaby możliwość zaprezentowania szerszego spektrum przez artystów. Ucierpiała na tym m.in. Raggafaya, znana ze wszystkich przebojowych kompozycji. Ale to nie jest zespół, który zginie w tłumie. Już teraz panowie podkreślają znaczne zwiększenie frekwencji na koncertach – po to przecież wybrali się do telewizji. Warto obejrzeć ich klipy na YouTube, gdzie w komentarzach ludzie wieszają psy na Kamilu Bednarku, że się sprzedał w “Mam Talent” i że z Babilonem walczy Raggafaya a Bednarek to pozer. A tak naprawdę, dobra muzyka jest dla wszystkich z nas. Nawet jeśli nie wszyscy mają techniczne umiejętności bądź czas by szukać innych klimatów od oferowanych w mainstreamie, teraz mogą poznać różnorodne style i ich przedstawicieli, być może zainteresować się nowym gatunkiem. Za to bardzo duży plus dla programu Must be the Music.
Must be the Music 2: zapowiedź finału
0
RaggaFaya
Dziesięciu wykonawców, tylko jeden zwycięzca. Już od wczoraj można na nich głosować (z jednego telefonu zliczane jest dziennie maksymalnie 10 smsów):
pod numer 7370 wysyłamy:
1 – Raggafaya
2 – Marcelina Olak
3 – Bruk Braders
4 – InoRos.
5 – Natalia Zozula
6 – Kamień Kamień Kamień
7 – Maciej Czaczyk
8 – AtmAsfera
9 – MashMish
10 – Eris is my Homegirl
Kto ma największe szanse na powtórzenie sukcesu Enej?
Polsko-ukraińska grupa już dzień po wygranej mogła usłyszeć swoje piosenki w radio… i to jak najbardziej komercyjnym! A po kilku tygodniach cały kraj śpiewał refren ich wypromowanego przez program hitu. Żeby dorównać temu osiągnięciu potrzebna jest skoczna melodia – oczywiście własnego autorstwa. Po półfinałach faworytami dla mnie są Raggafaya i InoRos. Wiele godzin po programie, bez ponownego wysłuchania, wciąż potrafiłam nucić te fragmenty:
Kto jest gotowy na sukces?
Przy podsumowaniu jednego z poprzednich odcinków zarzuciłam MashMish, że takich jak oni jest na pęczki i lepiej by było dla zróżnicowania polskich anten radiowych, gdyby umożliwić większy lans grupom Kamień Kamień Kamień i AtmAsfera. Proszę bardzo – wszyscy weszli do finałowej rozgrywki. Wygrają czy nie, ich menadżerowie powinni walczyć o byt tych zespołów w masowej świadomości Polaków. Wszystkie mają szansę się przyjąć w massmediach.
Kto musi najpierw zdać maturę?
Wątpię, że Jimi Hendrix miał maturę, gdy grał hymn amerykański na Woodstocku, ale zanim Maciek Czaczyk zagra nasz hymn na naszym Woodstocku (oby nie w aranżacji Adama Sztaby bo się skończy jak u Edyty Górniak w Korei) powinien jednak odebrać papierek ze szkoły. Uważam, że ma bardzo duży talent, koncertuje, ale na tym etapie rozwoju nie może jeszcze dać nam wiele siebie.
Marcelina Olak ma pokaźne pudło rezonansowe predysponujące ją do bycia dobrą wokalistką po doszlifowaniu niuansów (typu “doły”). Może widzimy się za pięć lat w The Voice of Poland? Głos Natalii Zozuli jest istotnie zjawiskowy, a najlepsze jest w nim to, że wcale nie musi być szkolony pod kątem operowym. Doskonale już na tym etapie pasuje do muzyki klubowej (o rany, jak ja chciałabym ją dzisiaj usłyszeć w piosence “Tear drop” Massive Attack, co oczywiście nie nastąpi) oraz do repertuaru typu Within Temptation lub hitu “My immortal” Evanescence. Wątpię jednak, by ktoś doradzał jej pójście tą drogą.
O rany…
Bruk Braders są znani w Polsce i za granicą, beatbox uprawiają bardzo dobrze, ale większość społeczeństwa na dłuższą metę nie jest w stanie tego słuchać jako muzyki (czym innym jest klip YouTube a czym innym audycja radiowa). Profesjonaliści zostali docenieni poprzez awans do finału, mają swoich fanów i zapewne na tym się to skończy.
Eris is my Homegirl to w większym stopniu od poprzedników “wykonawcy piosenek”, choć zapewne część telewidzów w ogóle zespołu za nich nie uważa. Growl, pig squeal i inne gatunki specyficznego wokalu klasyczny widz lub radiosłuchacz dzieli na: “darcie ryja”, “darcie mordy oraz “darcie japy”. Kapela ma wielu fanów, którzy będą głosować (ja już zagłosowałam) ale obiektywnie, poza niszą nie mają szans na egzystencję w mediach. Chyba, że jako celebryci (vide: Nergal). Życzę im powodzenia.
Eris is my Homegirl przed finałem Must be the Music 2
0
Eris is my Homegirl
Kiedy zespół Eris is my Homegirl zaprezentował się po raz pierwszy w Must be the Music, internet zaświecił. “Całkiem fajnie śpiewają, ale pierwsza rada: nie musicie tak drzeć japy” – mówili jedni. “Słodki wokalista, i jakie ma cudowne loczki” – cieszyli się inni (cieszyły się inne?). Niektórzy pisali w ten sposób: “EIMH potrafią tylko skrzeczeć na scenie a później wkręcać że śpiewali o miłości. 17-letni kozaczek w loczkach jak amorek, skrzeczy jak wrona i jeszcze zamienia dźwięki na słowa a później mówi że to był tekst. Wielu potrafi skrzeczeć o niczym i jeszcze słabo składniowo”. A reszta wzajemnie się pouczała o rodzajach muzyki -core i licytowała który użytkownik sieci pierwszy w Polsce zaczął jej słuchać.
Chwała telewizji Polsat za to, że “takie coś” puszcza w ramówce przed 22.00. Grupa reprezentuje tam siebie oraz cały gatunek, więc choć część fanów by wolała, żeby na zawsze zostali w podziemiu, bo “na takim lansie tylko niepotrzebnie przyciągają piszczące nastolatki”, na pewno ulubieńcy mają szanse na sprzedaż płyt i koncertowych biletów. Niestety, muzyk jest człowiekiem jak my wszyscy, a zatem wyłącznie “z przyzwyczajenia” nie wyżyje.
Na innym biegunie są tacy widzowie: “musicie odpaść…nic sobą nie reprezentujecie oprócz wycia!!! to est dramat jak wyjecie jak wilk do ksiezyca…mbtm jest dla tych którzy nagrają płyte a Wy nagracie tylko wrzaski??” (pisownia oryginalna) I to jest powód, dla którego zespół z Lublina pewnie programu nie wygra. RMF by się nie pozbierał. Antyradio, Eska Rock, Radio Bis, Trójka nocą – to są nisze dla EIMH. Finaliści ubiegłej edycji, zespół NOKO, tam się odnaleźli i działają, więc nic nie stoi na przeszkodzie i w tym przypadku.

wokalista Ernest Kozłowski i jego loczki
Pokoleniowo jestem chyba bliżej taty Ernesta – dla mnie ten pan rozwalił system. Żałuję, że YouTube nie zarejestrował “włosy ma po mamie, i głos też ma po mamie”:
AtmAsfera i Kamień Kamień Kamień oficjalnie w finale MBTM
0
AtmAsfera
Zespół AtmAsfera z Kijowa uzyskał aż 65% w głosowaniu na dziką kartę RMF FM i awansował do finału drugiej edycji Must be the Music. Na Facebooku świętowali fani artystów pochodzący nie tylko z Polski i Ukrainy, ale również z innych krajów. To musiało być prawdziwie międzynarodowe głosowanie, któremu polscy wykonawcy nie mogli się przeciwstawić.
Grupa powstała w 2003r. i ma w swoim dorobku trzy płyty: Знайти (2006), …Forgotten Love (2006) oraz Integro (2011). Na naszym rynku są znani dzięki licznym trasom koncertowym oraz nagrodzie Złotego Bączka na Woodstocku w 2009r jako najlepszy zespół na scenie folkowej festiwalu. Co ciekawe, AtmAsfera w 2006r. brała udział w ukraińskich eliminacjach do festiwalu… Eurowizji (jakże by inaczej, nasze jury od razu ich rozpracowało) gdzie ich rockowa propozycja była bliska sukcesu.

Kamień Kamień Kamień
Już wcześniej na dziką kartę dzięki głosowaniu na Facebooku mógł liczyć zespół Kamień Kamień Kamień z Łodzi. Kapela powstała w 2002r., jednak ich charyzmatyczny wokalista Jakub Krupski-Maria dołączył do składu dopiero w 2005r. i wtedy zaczęła się ich kariera. Kompozycja “Lecą anioły cz.II” znalazła się na składance “Minimax 5″ w kompilacji jednej z najsłynniejszych audycji radiowej Trójki. W 2009r. ukazała się debiutancka płyta zespołu pt. “Afryka”.


Najnowsze Komentarze